Ocena wątku:
- 0 Głosów - 0 Średnio
- 1
- 2
- 3
- 4
- 5
W czwartym meczu 3:1! Będzie piąte spotkanie!
|
05-09-2010, 08:58
|
|
Oddball
Administrator
      
|
Liczba postów: 214
Dołączył: Nov 2009
Reputacja: 2
|
|
W czwartym meczu 3:1! Będzie piąte spotkanie!
iatkarki z Muszyny fundują swoim kibicom prawdziwy horror. Po wczorajszej porażce 1:3, tym razem przyszedł czas na rewanż. Bank BPS Muszynianka Fakro pokonał Enion Energię i o awansie do finału zadecyduje piąty mecz!
Cytat:Mistrzynie Polski po sobotnim zwycięstwie w Dąbrowie Górniczej wciąż zachowują szanse na obronę tytułu. Zarówno kapitan Muszynianki Aleksandra Jagiełło jak i trener Bogdan Serwiński podkreślali, że kluczem do sukcesu okazała się gra zespołowa.
Aleksandra Jagieło (kapitan Muszynianki Muszyna): Nie ukrywam, że ogromnie cieszę się. Po wczorajszej porażce podniosłyśmy się. Wygrałyśmy i walka toczy się dalej. To co sobie powiedziałyśmy po wczorajszym meczu, to przede wszystkim to, że musimy grać zespołowo i walczyć do samego końca. Dzisiaj przyniosło to efekt, szczególnie w trzecim secie, kiedy nasza sytuacja była już troszeczkę marna. Dąbrowa wysoko prowadziła, a my potrafiłyśmy się pozbierać, wygrać tego seta, a później w czwartym secie cały mecz.
Magdalena Śliwa (kapitan MKS Dąbrowa Górnicza): Gratuluję zespołowi z Muszyny. Zagrał on zespołowo. Dzisiaj zagrałyśmy słabiej niż wczoraj i zabrakło szczęścia w trzecim secie żeby go „pociągnąć" do końca. Jedziemy do Muszyny i będziemy walczyć.
Bogdan Serwiński (trener Muszynianki Muszyna): Bardzo się cieszę, potwierdzę to co Ola powiedziała. Mam nadzieję, a nawet jestem przekonany, że w dniu dzisiejszym przełamaliśmy pewną barierę takiej gry całym zespołem. Grała cała 11, żyła tym meczem, przeżywała, walczyła. Jestem przekonany, że w każdym następnym meczu, niezależnie jaki nas czeka los, wynik zdobędziemy zespołem, a to jest w sporcie najważniejsze.
Waldemar Kawka (trener MKS Dąbrowa Górnicza): Faworyt okazał się faworytem naszej rywalizacji. Myślę, że były szanse na wygranie pierwszego seta, ale zabrakło nam odważnej, która mogłaby kończyć trudne piłki. Tak naprawdę takie mecze rozgrywa się w głowie, po pierwszym secie widać było, że przegraliśmy ten mecz w szatni. Procent ataku u nas wynosił 27%, a tak się z Muszyną nie wygra. Nie możemy liczyć tylko na błędy przeciwnika, trzeba samemu zagrać. Na pewno Muszynie będzie o wiele łatwiej, ale będziemy próbować tam rywalizować. Szkoda, że musimy rozegrać kolejne spotkanie, to odbije się na obu drużynach w kolejnej rundzie.
siatka.org
|
|
|
Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości
Wróć do góryWróć do forów