Muszynianka Muszyna 1:3 Aluprof Bielsko-Biała
(25:21, 16:25, 17:25, 21:25)
W pierwszym secie lepiej rozpoczęły bielszczanki. Prowadzenie Aluprofu utrzymywało się praktycznie do drugiej przerwy technicznej, na którą zespoły schodziły po skutecznym ataku Joanny Mirek na 16:15. Później wydarzenia na boisku absolutnie zdominowały zawodniczki Bogdana Serwińskiego. Pierwszego seta Bank BPS Muszynianka Fakro wygrał do 21.
Wyraźne zwycięstwo w pierwszej partii chyba uśpiło siatkarki z Muszyny. W kolejnym secie bielszczanki seryjnie zdobywały punkty. Zanim mistrzynie Polski zorientowały się co się dzieje, przegrały seta 16:25. Bogdan Serwiński dokonywał w tej partii zmian. Na boisku pojawiły się wszystkie zawodniczki, którymi aktualnie dysponuje szkoleniowiec z Muszyny. Nic to nie dało, choć do kolejnego seta przystępowała nieco przemeblowana szóstka.
Izę Bełcik zastąpiła Agnieszka Śrutowska, Dorotę Pykosz Sylwia Pycia, a Marta Solipiwko pojawiła się na boisku w miejsce Eli Skowrońskiej. Siatkarki z Muszyny wciąż miały jednak ogromne problemy, szczególnie z przyjęciem zagrywki. Przy stanie 12:17 do gry wróciły więc zawodniczki z podstawowego składu Banku BPS Muszynianki Fakro. Nieco odmieniło to przebieg gry, jednak kiedy wydawało się, że muszynianki mają szansę zniwelować przewagę Aluprofu, popełniły dwa koszmarne błędy.
Najpierw piłka przebijana sposobem dolnym zatrzymała się na taśmie, później niezdecydowanie siatkarek z Muszyny i piłka spadła w ich polu gry. Od stanu 16:19 zrobiło się 16:21 i bielszczanki nie miały problemu z wygraniem seta do 17. Skuteczny atak Karoliny Ciaszkiewicz zakończył tę partię, a bielszczanki były coraz bliżej powrotu do gry w rywalizacji o złoty medal.
Czwarty set okazał się ostatnim. Siatkarki z Bielska-Białej grały jak w transie, a kolejne roszady w ekipie mistrzyń Polski nie przynosiły rezultatu. Dwa krótkie zrywy nie wystarczyły, żeby nawiązać skuteczną walkę z bielszczankami. Poza błędami zawodniczek Banku BPS Muszynianki Fakro ekipie Aluprofu sprzyjało kilka razy szczęście. Ostatnia piłka meczu to podwójne odbicie po stronie “mineralnych”, co niejako podsumowuje wydarzenia z muszyńskiej hali.
Kolejny mecz w Bielsku-Białej i jedno jest pewne - na 100% wyłoni on mistrza Polski w sezonie 2009/2010.
MVP-Natalia Bamber
Cytat:Trener reprezentacji Jerzy Matlak
Patrząc na statystyki wygląda jakby Muszyniance zabrakło pewności siebie i sił. Te przyspieszone terminy spotkań, to jest pięć meczy z Dąbrową i teraz kolejne cztery to nie widać po zawodniczkach świeżości, dobrej motoryki i przekonania, że ten mecz powinny wygrać. Maja luki w składzie, nie mają atakującej i dlatego jest bardzo widoczna luka w tym miejscu. Widać, że Bielsko było dzisiaj wyraźnie lepsze. Myślę, że Muszynę stać na wszystko, chociaż faworytem w następnym spotkaniu będzie Bielsko.
Trener Aluprofu Mariusz Wiktorowicz
Dzisiejsze spotkanie bardzo chcieliśmy wygrać i to właśnie zawodniczki pokazały na boisku. Wyraźna determinacja i wyciągnięte wnioski z wczorajszego spotkania zadecydowały o tym, że dzisiejsze spotkanie wygraliśmy. Doprowadziliśmy do piątego spotkania, które gramy u siebie i zrobimy wszystko, aby je rozstrzygnąć na własną korzyść. Wiemy jednak doskonale, że musimy, zaprezentowac co najmniej taką sama grę jak dzisiaj. Nic za darmo nie będzie, trzeba zagrać bardzo dobrze, aby ten tytuł zdobyć. Po przegranym pierwszym secie doskonale wiedzieliśmy, że również wczoraj pomimo dobrej gry i przeciwnik wykorzystał nasze niewielkie przestoje i wygrał mecz. Dzisiaj wiedzieliśmy, że mecz się nie kończy na pierwszym secie, że aby wygrać mecz trzeba wygrać trzy sety. Dlatego przez cały czas byliśmy skoncentrowani i głodni sukcesu. Gratulacje dla całego zespołu, który pokazał charakter i zrealizował to, co zostało powiedziane przed meczem. Myślę, że ten mecz dodał nam skrzydeł przed piątym spotkaniem w bielsku.
Trener Bogdan Serwiński
Patrząc na realia zdecydowanie widzę szansę na zdobycie tytułu mistrzowskiego. Dzisiaj zespół się posypał nie wiadomo, dlaczego. Ale nadal wszystko jest otwarte. Jedziemy do Bielska i wierzę, że zagramy dobrą siatkówkę, nie robiąc błędów takich jak dzisiaj, które kosztowały nas bardzo nerwowym graniem. Niezależnie, na jakim terenie będziemy grali, sprawa jest otwarta. Dzisiejsza tak duża ilość błędów prawdopodobnie wynikła z tego, że wydawało się, że tytuł jest już na wyciągnięcie ręki, co potwierdził pierwszy wygrany set. Czasami nadmierna euforia przeradza się w panikę. Ten zespół musi sam w sobie znaleźć ducha walki, i dobrze zagrać w Bielsku. Naprawdę nie potrafię tak na gorąco odpowiedzieć, co się stało po pierwszym secie. Wczoraj w czterech setach dwadzieścia bloków dzisiaj może trzy, może cztery. Prawdopodobnie wychodzi ten ciężki półfinał i nadmiar rozegranych ostatnio meczy. Może brakuje dynamiki, szybkości, że ten zespół tak klapnął. Jutro mamy odpoczynek, oderwanie się od siatkówki. W sobotę mamy zaplanowany trening i jedziemy do Bielska. Myślę, że w Bielsku będzie walka charakterów.
Wczoraj przed meczem podszedł do mnie jeden z działaczy Aluprofu i powiedział mi, że na zarządzie uzgodnili wspólnie, żeby życzyć mojemu zespołowi tego, czego jaszcze nigdy nie zdobył, czyli srebrnego medalu. Ja sobie w duchu pomyślałem, że myśmy jeszcze nie zdobyli złotego medalu na wyjeździe. Czego sobie Bimber mojemu zespołowi życzę.
Natalia Bamber
Piąty mecz i tytuł mistrzowski dla nas. Wydaje mi się, że dzisiejsze spotkanie powinno się podobać szczególnie naszym kibicom.
Kolejne ostatnie już spotkanie zostanie rozegrane w niedziele 23 maja o godz 14:45
źródło:
mks-muszynianka.pl
mksmuszynianka.com